Witajcie na naszym forum. Możecie tu zadać pytania naszemu specjaliście w dziale "A-psik" i pogadać ze znajomymi. Na forum obowiązuje kultura wypowiedzi. Moderatorzy będą usuwać posty, łamiące nasze zasady. Zapoznasz się z nimi w dziale {FAQ} . Skorzystaj z opcji "Zgłoś post moderatorowi" w przypadku łamania zasad na forum.
Zastrzegamy, że wszelkie informacje przekazywane za pośrednictwem serwisu internetowego www.kichacze.pl mają wyłącznie charakter informacyjny i nie mogą w żadnym przypadku zastępować fachowej porady udzielonej przez lekarza bądź inną osobę upoważnioną do udzielenia takich porad.
{Z A L O G U J} się, aby w pełni korzystać z forum Jeśli nie masz założonego profilu, możesz to zrobić {tutaj}
Rodzeństwo- kara, czy błogosławieństwo? No to chwalić(?) się swoim rodzeństwem. Macie starszego złego brata, młodszą głupią siostrę, a może jesteście jedynakami i Wam z tym dobrze? A może chcielibyście jeszcze dodatkowego (...)
Odp
Autor
Wiadomość
lux ferre
Postów: 698 2006-07-18 19:16:04
No to chwalić(?) się swoim rodzeństwem. Macie starszego złego brata, młodszą głupią siostrę, a może jesteście jedynakami i Wam z tym dobrze? A może chcielibyście jeszcze dodatkowego domownika i usilnie namawiacie na to rodziców? ;-)
Jakie były i jakie są Wasze relacje z rodzeństwem- wieczna wojna o ciuchy (między paniami), czy może tak jak z dobrym kolegą- bez sprzeczek i w jedności?
Ja osobiście mam młodszą siostrę. Idzie właśnie do II klasy i rozpoczęła etap fascynacji Tokio Hotel -_-" Nawiasem mówiąc wiesza właśnie plakat w pokoju.
Oczywiście dużo z niej śmieję z tego i wielu innych powodów, ale coraz częściej mam wyrzuty sumienia, że mogę jej zniszczyć za bardzo psychikę w ten sposób (nie wiadomo co gorsze- TH, czy brat ;-)). A z drugiej strony jak tak na nią patrzę jak czyta komiks Witch to sami powiedzcie- jak tu nie szydzić ^^
21.
Dark_Lady Postów: 37 2006-08-21 01:02:48
Odpowiedz na pytanie zawarte w temacie, jak to zwykle bywa, zależy od punktu siedzenia.
Ja jestem jedynaczką. Coprawda ma to swoje pozytywne strony, ale zawsze marzyłam, aby mieć rodzeństwo. Starszego brata, który by mnie bronił, miał przystojnych kolegów i czasem zabierał na imprezke, ale ogólnie był kochanym młodym mężczyzną. Ewentualnie duuużo młodszą siostrę. Może nie taką w pieluchach, ale 2-5 latkę. Zawsze uwielbiałam takie dzieciaczki. Chyba coś w tym jest, że przyjaciółka radzi mi, żebym została przedszkolanką :)
Dla mnie więc marzenie o większej rodzince, jakimś rodzeństwu zawsze było idyllą. Zamykałam rodziców w pokoju jako mały szkrab i mówiłam, żeby napisali list do bociana o braciszka albo siostrzyczkę. Samemu jest nudno, nie ma się do kogo odezwać, zwłaszcza że moja mama ma prace 6-18, a ojciec w ogole z nami nie mieszka. Więc przychodziłam do pustego mieszkania i nie ma do kogo buzi otworzyć. Uch, ja będę miała conajmniej dwójkę dzieciaczków. :)
22.
mouchefly Postów: 16 2006-08-24 22:48:37
Ja mam sytuacje dość pokręconą: Mam starszą o dwa lata siostrę i brata starszego o 10 min. Tak. Pokarało mnie bliźniakiem. I powiem Wam, że mieć brata-biźniaka to nic ciekawego. Całe przedszkole razem, podstawówka i gimnazjum też. Dzięki Bogu, że po gim w inne strony poszliśmy ( a raczej rodzice nam pozwolili). I ciąglę trzeba znosić komentarze typu: Dlaczego nie siedzicie w jednej ławce? "Masz bliźniaka? Super!" Chociaż muszę szczerze przyznać, że w okresie gimnazjum i podstawówki były pomiędzy nami zgrzyty (głównie chodziło o spisane zadanie z matmy itp -> to był jego popisowy numer: brał moje ćwiczenia/zeszyty a jak ktoś się pytał np. mama lub siostra to odpowiadał, że to jego tylko mi pożyczył) to dogadywaliśmy się dość dobrze. To teraz toczymy walki na śmierć i życie i nie możemy wytrzymać pięciu minut bez kłótni. Działa on na mnie jak przysłowiowa płachta na byka. Z siostrą natomiast było trochę na odwrót. Im byłyśmy młodsze tym gorzej się dogadywałyśmy, teraz zmądrzałyśmy obydwie i dogadujemy się świetnie. Choć muszę przyznac, że czasem się kłócimy o porządek, bo ja jestem bałaganiarą, a ona wręcz pedantką, no i czasem o muzykę (siostra wmawia mi że "Light my fire" nie napisali The Doors'i, ale Bob Marley, a później cover śpiewała Lauren Hill, a dopiero The Doors). Podsumowując : Cieszę się, że mam rodzeństwo nie nazwałabym ich błogosławieństwem, ale zawsze mam poczucie, że w przyszłości jak mi już zęby wypadną, włosy osiwieją i będę mieć piąty z kolei balkonik to nie będę sama wymieniać nowinek ze świata brydża czy mydła brazylijskiego. Choć przyznaję, że krwi mi jeszcze i ja im i oni mi zdążą napsuć...
23.
zuzamarchewka Postów: 4 2006-08-27 20:56:43
Jestem jedynaczka, wiec nie mam sie kim chwalic ^^ czasem mi z tym dobrze, jak chce byc sama. mam wszystko dla siebie, nie musze sie z nikim bic o komputer, klocic o telewizor...a jednak chcialabym. moze wydawac sie to dziwne, ale naprawde, zazdroszcze innym rodzenstwa. pare lat temu bardzo chcialam miec siostre. tyle, ze tej mojej zachcianki rodzice spelnic nie mogli, bo to miala byc siostra starsza o kilka lat :D dzisiaj stwierdzam, ze zadowolilabym sie starsza siostra, bratem(starszy, ale do lat 17), mlodsza siostra(tak maksymalnie 6 latek) albo mlodszym bratem(do lat 7). jejku, ale mam wymagania :) no coz, nie poradze nic na to, ze kocham male dzieci :] a starsze rodzenstwo tez by sie przydalo, bo lepiej sie dogaduje ze starszymi :D brakuje mi tego, ale moze dzieki temu bardziej rozwinelam swoja wyobraznie :) odkad pamietam bawilam sie sama, czasem tylko wychodzilam na dwor i biegalam z kolegami do poznej nocy..hehe :) zaraz sie rozkleje...
24.
Dejna Postów: 55 2006-08-31 13:10:18
Ja osobiscie mam starszą siostre i starszego brata, oboje są juz daaaaawno pelnoletni i mają własne rodziny. I powiem Wam, że dobrze mi z tym :) Bo czasem fajnie jest dostać podwójne kieszonkowe :P Często też chodzę na korki do ktoregoś z mojego rodzeństwa, dzięki temu naciągnełam w tym roku na 4 z matmy -.- A tym co maja młodsze rodzeństwo, z całego serca współczuje :D
25.
becixx Postów: 161 2006-10-28 14:43:05
Hhehe ;D Czy ja wiem czy mnie też pokarało bliźniakiem? Hhehe tylko tyle, że ja mam siostrę bliźniaczke o 20 minut starszą ;) Naszczęście jesteśmy dwu jajowe i nikt nigdy nie może uwierzyć, że jesteśmy bliźniaczkami (np. wychowawca na obozie, albo ksiądz na spotkaniach do bierzmowania). Ciesze się, że podobne nie jesteśmy. Z charakteru również jak ogień i woda :) To dobrze, przynajmniej mamy inne upodobania. W sumie to nic strasznego chodzić z siostrą do tej samej klasy, wręcz przeciwnie nawet fajnie. Oczywiście z nią nie siedze (no tylko na fizyce i chemii, bo musze jej troszkę pomóc). I naszczęscie rodzicie nie każdą nam raziem siedzieć, bo niby czemu?! A jeżeli chodzi o ściąganie zadań domowych. Hm... zazwyczaj każda robi swoje. Ale nie powiem zdarzają się między nami kłótnie, ale długo one nie trwają (całe szczęscie). W sumie to nie jest źle mieć siostrę bliźniaczkę.
Aa... i mam jeszcze brata starszego o 3 lata. Kiedyś jak byliśmy młodsi to nei bardzo mieliśmy tematy do rozmowy i w ogóle kłuciliśmy się często A teraz? Teraz jest super. Dogadujemy się bardz dobrze, ale wiadomo zdarzają się sprzeczki :D
Ogólem fajnie jest mieć rodzieństwo, jedynakiem nie chcialabym być. A co do młodszczego rodzeństwa to chyba bym nie chciała...
"...Więcej wiary we własne możliwości..."
26.
Halszka Postów: 29 2006-10-29 17:21:24
Ja mam młodszą siostrę, ktora ma aktualnie 4 lata. Tak szczerze to czasami mnie denerwuje. Wchodzi do mojego pokoju bez pytania, gada całymi godzinami, przeszkadza jej kiedy wreszcie to ja sobie włączę telewizję i wymusza z siebie placz. Ale w gruncie rzeczy nie wyobrażam sobie życia bez niej. Fajnie jest wrocić z długich wakacji i zostać wesoło przywitana przez siostrę. A więc to czy rodzeństwo jest błogosławieństwiem czy karą to zależy od sytuacji....
27.
taka sobie jedna Postów: 51 2006-10-29 22:38:09
Mam 6 rodzeństwa, dwóch starszych braci, dwóch młodszych i dwie młodsze siostry(najmłodsze ze wszystkich 7,8lat młodsze ode mnie).
Kiedy byliśmy jeszcze dziećmi często sie kłóciliśmy, ale w trudnych momentach potrafiliśmy sie dogadać, teraz nadal są kłótnie, to chyba normalka, ale teraz sobie pomagamy wzajemnie. W sumie dobrze mieć rodzeństwo, zawsze ma się z kim pogadać. To, że są kłótnie z rodzeństwem to normalka, szczególnie, jeśli jest się nastolatkiem albo rodzeństwo jest w tym wieku. Najfajniej jest jak już się z nimi nie mieszka a jeszcze jak sie coś się im daje albo chodzi z nimi na imprezy wtedy jesteśmy najlepsi na świecie. Kiedy jeszcze mieszkałam z rodzinka to ciągle na mnie narzekali, teraz, gdy z nimi nie mieszkam i tylko ich odwiedzam to jestem najlepsza, a w sumie wcale sie nie zmieniłam, czy to nie ironia?
28.
Mala_Dzika_Menda Postów: 56 2006-11-01 09:46:47
Mam dwóch starszych braci, 20 i 24 lata.
Oczywiście, w czasach "za szczeniaka" prowadziliśmy otwarte wojny, bo wiadomo, oni faceci a ja baba. Bardzo często musiałam się dostosowywać do tego co oni chcieli, bo mieli nade mną liczebną przewagę. Złość i wściekłość wychodziła mi uszami, bezradność mnie dobijała. Teraz jednak stwierdzam, że rodzeństwo naprawdę jest fajne. Gdyby ich nie było, pewnie zanudziłabym się na śmierć. A teraz nasze układy są wręcz idealne [każdy z nas jest dorosły] i wiemy, że należy sobie pomagać a nie kopać pod kimś dołki.
"O 4:48 (...) powieszę się wsłuchana w oddech osoby, którą kocham"
29.
*-marysia-* Postów: 52 2006-11-09 08:41:54
rodzeństwo to moim zdanie m najlepsza rzecz pod sloncem, (może tak mowie , bo jestem jedynaszką :() bardzo mi z tego powodu przykro i z zazdroscią patrze na rodzeństwo które się kłóci, no bo to niby sie tak mówi że rodzeństwo to kara Boża, ale zobaczycie jak doroś niecie to będziecie mieli do kogo pojechać, poradzic sie kogoś, poprosic o pomoc itd. W tych czasach coraz rzadziej widze rodziny powyzej 3 osób (mama, tata i dziecko) bardzo to jest smutne ale taka prawda, poprostu jest tak biednie ze sie rodzis nie oplaca ... ja osobiescie (jak bede matka) postaram sie o conajmniej 2 dzieci /... :D
Piękno bez dobroci jest jak dom bez drzwi, okręt bez wiatru jak źródło bez wody.- przysłowie włoskie
30.
baras93 Postów: 3 2006-11-10 15:17:27
Ja Mam Brata i Siostre.Brat ma 22 lata =/ i na dodatek musze dzielić się z nim pokojem =/ a siocha jest spoko.No czasami kucimy się kto ma wyjść z psem, ale to tylko tak jakoś. Ogólnie starsze rodzeństwo jest spoko.siocha zawsze pomoże mi przy matmie.Brat też,ale juz nie przy matmie tylko wspomoże finansowo.Wiec Ja myśle że rodzeństwo jest SPOKO!
31.
oliweczka919 Postów: 6 2006-11-10 15:29:36
Ja mam Starszą siostrę o 3 latka=D...Nawet się znosimy co jest rzadkością. Od pewnego momentu z moją siostrą mamy dobry kontakt bo wszystko sobie mówimy( zwierzamy się) pożyczamy rzeczy=P...więc nie narzekam=) Jednak nadal są kłótnie głównie o komputer=D...A jak byłyśmy młodsze to o wszystko szło...nawet o to że moja siostra usiadła mi przy biurku=D....no ale cóż różnie to bywa=)...Teraz już nie muszę chociaż z nią chodzić wszędzie bo mama mi już pozwala chodzić gdzie nie gdzie samej=)...powiem tak: starsznie się mieszka z siostrą w jednym pokoju=(...
32.
slodkaidiotka Postów: 9 2006-12-29 22:00:05
Jestem jedynaczka - czasem gdy patrzę na moich znajomych i ich rodzenstwo oraz na to jak to pospolicie mówiąć drą ze sobą koty to cieszę się że nie mam rodzeństwa i że mnie nim moi kochani rodzice, za 20 lat mojego cudownego hehe życia, nie obdarzyli.
Z drugiej jednak strony gdy często siedzę sama w domu (nie będę przecież chłopakowi wisieć nad łbem 24 h na dobę) to jest mi trochę pusto i chciałabym mieć rodzeństwo ale nei jakoś dużo młodsze tylko 2 lata mniej albo w tym samym wieku co ja, bo byłoby mi łatwiej.
Jeśli zaś mogłabym wybierać płeć mojego rodzeństw to chciałabym brata bo z facetami (za co kobiety mnie na tym forum zabiją) łatwiej się dogadać :).
33.
monisia93 Postów: 31 2006-12-30 15:34:18
Sama kiedyś Witcha czytałam, ale w 3 klasie podstawówki i były to dosłownie 2 numery, bo mi się znudziło :P No, ale, powracając do rodzeństwa ;) Mam wiedźmę i małpę w domu :] Wiedźma to starsza siostra, która zawsze ode mnie czegoś oczekuje, a jak juz dochodzi do tej sytuacji to krzyczy ze to robię A małpa to młodszy brat :P Zawsze to ja bardziej się o niego troszczyłam niż siostra :P Jechaliśmy gdzieś całą rodziną, to to ja mu poprawiałam głowę żeby mu nie zwisała, to ja pozwalałam spać mu na moim ramieniu, to ja pisałam mu streszczenia książek i wogóle rzecz biorąc to ja mu zazwyczaj pomagałam, nie siosta :P Jednak jak przychodzi co do czego, to brat upiera się "Ja bardziej kocham Patrycję od Moniki" Czyli to ja zawsze jeste ta gorsza :P A kiedyś rozwiązywałam test siostry, w którym pisało "Co byś zrobiła gdybym płakała?" no to napisałam, że nic bo i tak jak sie zapytam co się stało lub ją będę chciała przytulić, to ona tylko na mnie nakrzyczy i odepchnie mnie :P Ona oczywiście zaprzeczyła.. A... dwa dni później płakała, ja się pytam co sie stało a ona... "Co cię to interesuje?! Odwal się!" :] A ostatnio zaczęłam rodzicom wyjeżdżać, że chce siostre bliźniaczke, ale nic z tego :] Spóźniłam się :P Bo chyba siostra bliźniaczka jest zdecydowanie lepsza od "Małpy" i "Wiedźmy" :]
34.
...tynka93 Postów: 12 2007-01-25 22:15:21
Ja mam młodszą sioste i brata też młodszego.. Różnie to z nami bywa oni są jeszcze małymy dzieciakami bo różnica wiku między nami jest spora. Mimo to często się zdarza że siostra zachodzi mi za skórę i wtedy zaczynam na nią krzyczeć a ona robi to samo.. Ale ogólnie to niechciałabym być jednynaczką dobrze mi z miomi potworkami chociarz często mnie denerwują :)
35.
teddy1990 Postów: 15 2007-01-30 21:29:03
Ja mam trzech braci i jedna siostre, trzech starszych. Z nimi mam lepszy kontakt niż z siostra, może dlatego, że między nami nie ma dużej różnicy wieku, jak względem siostry.Raczej nie kłócę się z braćmi, ale nie powiem, czasami zdarzają się jakieś sprzeczki, ale to niewielkie. Jeżeli chodzi o ciuchy to akurat najmniejszy problem, ponieważ mamy ustalone pewne zasady, które wzajemnie przestrzegamy. Jedna z nich to każdy ma swoje i dzięki temu nie ma takich sytuacji. Oczywiście zdarza się, że pożyczamy od siebie jakieś ubrania, ale za przedniejszą zgodą.
Ja myślę, że rodzeństwo to fajna sprawa, bo kiedyś w życiu nie jest się w końcu samemu na tym świecie(np. jak rodzice umrą, o to chodzi, pomijam tutaj pozostałą rodzinę i kiedyś swoją własną). Można na kimś polegać i kiedy będzie źle zwrócić się o pomoc
36.
Thomson9 Postów: 13 2007-02-10 20:02:00
A ja nie mam ani siostry,ani brata i sie cieszę. Mam sam dla siebie kompa pokoj itd. Nie mam problemu że ktos cos zobaczy co ja pisze na gg. Nie zazdroszcze tym co maja rodzeństwo:):)