Witajcie na naszym forum. Możecie tu zadać pytania naszemu specjaliście w dziale "A-psik" i pogadać ze znajomymi. Na forum obowiązuje kultura wypowiedzi. Moderatorzy będą usuwać posty, łamiące nasze zasady. Zapoznasz się z nimi w dziale {FAQ} . Skorzystaj z opcji "Zgłoś post moderatorowi" w przypadku łamania zasad na forum.
Zastrzegamy, że wszelkie informacje przekazywane za pośrednictwem serwisu internetowego www.kichacze.pl mają wyłącznie charakter informacyjny i nie mogą w żadnym przypadku zastępować fachowej porady udzielonej przez lekarza bądź inną osobę upoważnioną do udzielenia takich porad.
{Z A L O G U J} się, aby w pełni korzystać z forum Jeśli nie masz założonego profilu, możesz to zrobić {tutaj}
Pokolenie Gadu-gadu.... Jak ostatnio widzę, to powoli powstaje coś takiego jak "pokolenie gadu-gadu". Mają mnóstwo znajomych, przyjaciół, kolegów i koleżanek....na liście kontaktów z gg/tlenu/(tu wstaw dowolną (...)
Odp
Autor
Wiadomość
varquez_87
Postów: 57 2007-01-22 00:41:30
Jak ostatnio widzę, to powoli powstaje coś takiego jak "pokolenie gadu-gadu". Mają mnóstwo znajomych, przyjaciół, kolegów i koleżanek....na liście kontaktów z gg/tlenu/(tu wstaw dowolną nazwę komunikatora), a rzeczywistości to różnie bywa... Powoli zatracają się kontakty międzyludzkie (o tych w realu mówie, nie wirtualnych - przez internet), więcej gadamy na gg niż w "szarej rzeczywistości", a nawet jeśli to sami nie wiemy co powiedzieć...za to na gg zaraz się jakiś temat znajdzie... Poznajemy ludzi, niektórych lubimy, innych nie, z niektórymi utrzymujemy dłuższy kontakt z innymi to tylko jednorazowa pogawędka. Nawet znajomych z reala mamy na liście i więcej z nimi gadamy siedząc na kompie niż normalnie... Sam czasami zauważam u siebie takie objawy, ale aż tak tragicznie jak piszę nie jest ;] (dzięki Bogu...). Jakkolwiek nie jest to dobre, bo tracąc normalną, rzeczywistą rozmowę tracimy część siebie. Człowiek jest jakby nie było zwierzęciem stadnym, a gadając na gg, czacie nie czujemy koło siebie obecności drugiej osoby - stajemy się samotni w tłumie... Powoli zamykamy się w swoich "twierdzach" ze swoimi wirtualnymi przyjaciółmi, bo przecież z nimi mogę zawsze pogadać, podyskutować...
Pewnego razu włączyłem sobie z nudów telewizor (w końcu oderwałem się od kompa :P) i akurt trafiłem na Przegląd Piosenki Studenckiej z (niestety, już) ostatnim występem - finalistów. Był to 2-osobowy zespół OBIŁO SIĘ O USZY... Zaprezentowali bardzo ciekawą piosenkę o właśnie gg.
Oto jej tekst:
"Każdy dotyk jak marzenie.
Palcem dziś historię tworzę.
Moich snów to jest spełnienie.
Jak ja kocham to. O BOŻE !
Jak marzenie każdy dotyk.
W błogi stan mnie to wprowadza.
To największy dziś narkotyk.
I nic na to nie poradze.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. Nocą.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. W dzień.
Nową miłość dzisiaj stwórzmy.
Niech klawiatury rządzą nami.
Hołd dla łącza dzisiaj złóżmy.
Niech zamieszka między nami.
Ja na imię mam Agata sratatata sratatata.
Mam 2 metry i biust duży, duży, duży, duży, duży
Ty przedstawiasz się Radał ałałałałałałał.
I dodajesz, żeś jest murzyn, duży murzyn, duży murzyn.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. Nocą.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. W dzień.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. Nocą.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. W dzień.
Nasze serca połączone.
Jedną siecią, wspólnym łączem.
Nasze ręce, nasze dłonie.
Nam językiem, nam i słońcem.
Dziś zabrakło mi energii.
Nie ma mocy dla maszyny.
Nasza miłość zginie bez niej.
Nasze serca bez niej zginą.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. Po co ?
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. Nie.
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. Po co ?
Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu. NIE !"
Piosenka trafia w samo sedno... I to wykonanie....klawiatura+gitara+wokal :D
ps. A teraz oderwijcie się od monitorów, przeproście znajomych na gg z którymi teraz gadacie, wyłączcie kompa i idźcie na spacer...porozkoszujcie się tym rzeczywistym światem, jego pięknem, bo kto wie czy "jutro" po naszym przebudzeniu nadal będzie taki sam ????"Wiem, że nie ma dobrego porządku z wyjątkiem tego, który tworzymy...
Nie ma nadziei prócz nas. Nie ma litości prócz nas. Nie ma sprawiedliwości. Jesteśmy tylko MY..." Terry Pratchett
1.
Gumis Postów: 631 2007-01-29 12:26:14
Musze przyznac, ze w pewnym sensie czuje sie lekko zniewolony przez internet, bo ciezko mi gdy nie zagladne na kilka swoich ulubionych stron, nie sprawdze co tam w nowosciach kinowych itd., ale cala ta sprawa z czatowaniem, przesiadywaniem godzinami na gg do mnie w ogole nie trafia. Jakos unikam dlugich pogawedek, bo mi to niepotrzebne ;) Ten temat przypomnial mi jednak o serialu, ktorego emisje rozpoczela tv Polsat opowiadajacym o "milosci internetowej. Tytulu niestety nie pamieta, ale wiem, ze jak zakonczylem ogladanie tego dziela to ludzie tam przedsatwieni wydawali mi sie tak zalosni, ze az im szczerze wspolczulem.
Dla mnie internet jest jak ręka jezeli go nie ma jestem w pewnym sęsie odcięty od swiata. Przez tlen i gg poznałem połowę moich dobrych przyjaciół. Internet daje mi mozliwosc komunikacji z rodzina, przyjaciółmi i innymi osobami. Nie wierzę w to aby był człowiek który nigd w zyciu nie napisał czegos na gg.
3.
lux ferre Postów: 698 2007-02-11 12:46:44
No i to jest patologia, nad ktora ubolewam...
Dla goscia istnieje tylko sęs i nie ma sie co dziwic biorac pod uwage ortograficzny poziom komunikacji poprzez gg, ludzie z Internetu to sa sami dobrzy przyaciele (bo i poglaszzce i poda pomocna dlon w potrzebie), a juz ostatnie zdanie chyba najlepiej wszystko oddaje.
Duzo ludzi dzieki komputerom i Internetowi staje sie mentalnymi i emocjonalnymi kalekami.
edit: Taka mysl jeszcze: Napisales, ze bez Internetu czujesz sie jak odciety od swiata. Jesli chcasz znac prawde to wlasnie Internet odcina Cie od swiata.
4.
Soleil Postów: 138 2007-02-11 15:24:47
Niestety są osoby, które nie potrafią się otworzyć do drugiej osoby w 'realu'. W internecie są pewniejsi siebie, mogą zataić wiele o sobie itd.
Dodatkową wadą w komunikatorach są nieporozumienia, które wynikają podczas rozmowy. Zapewne słyszeliście o przypadkach zrywania z chłopakiem/dziewczyną, kłótniach z przyjaciółmi itp.
Ze swojego doświadczenia wiem, że ze swoją przyjaciółką owiele trudniej jest mi się dogadać przez gg. Niestety emotiki nie dokońca obrazują to co czujemy, a druga osoba może różnie to odbierać. Dobrze, że widzimy to i potrafimy, jakby coś zejść z gadu, aby porozmawiać chociażby przez telefon, gdy spotkać się nie można...
Sama miałam kiedyś taki okres w życiu, że byłam uzależniona od internetu. Potrafiłam zaniedbywać swoich znajomych i nie tylko... Wiedziałam, że to jest złe i tak być nie może, ale mimo wszystko siedziałam godzinami przed monitorem. Dopiero, jak uzmysłowiłam sobie, że jestem uzależniona od osób, które poznałam właśnie w interncie zaczęłam na wszystko inaczej patrzeć...
Teraz wszystko jest inaczej. Może dalej czuję potrzebę włączenia komputera przynajmiej raz dziennie, aby sprawdzić 'ważne' strony lub czy ktoś nie zostawił mi wiadomości na gg, ale przesiadywanie wiecej niż godzine jest dla mnie męczące i stratą czasu.
Jednak GG używane z umiarem i z głową nie szkodzi. :)
'Ludzie - nie sprzedawajcie swych marzeń, niewiadomo co się jeszcze wydarzy w waszych snach. Może taka mała chwila zadumy sprawi, że te marzenia pofruną, jeszcze raz...'
5.
varquez_87 Postów: 57 2007-02-12 00:31:54
widze, że temat w końcu odżył ;]
zgadzam się z waszymi opiniami. To nie jest dobre zjawisko, ale co zrobić z tym ??? Zbanować internet ??? I fakt w internecie możemy być kim tylko zechcemy, możemy pokazać innym o sobie to co chcemy a inne rzeczy zataić (bo przecież i tak się z nimi nie spotkamy w realu)... "Cześć Aniu, tu Michał. Też mam 12 lat...." ta bywa...
"Wiem, że nie ma dobrego porządku z wyjątkiem tego, który tworzymy...
Nie ma nadziei prócz nas. Nie ma litości prócz nas. Nie ma sprawiedliwości. Jesteśmy tylko MY..." Terry Pratchett
6.
Gumis Postów: 631 2007-02-12 09:34:27
W zadnym wypadku ;) Z internetem powinno byc jak z alkoholem - udostepniac tylko ludziom rozsadnym. Moze na pudelkach np z neostrada jakies ostrzezenia "nie dla idiotow" :D?
A tak powaznie to chyba nie da sie takiego zjawiska zlikwidowac. Wiele takich "wynalazkow" mamy i znajda sie tacy, ktorzy nie beda potrafili z tego skorzystac zgodnie z przeznaczeniem.